Cztery wieki temu proboszcz z małopolskiej wsi przyłapał swoją parafiankę Małgosię na dziwnej czynności. Zakopywała ona w ziemi nóż, kęs nadgryzionego chleba i kawałek płótna z popiołem. Węsząc jakieś czary, proboszcz wziął ją na spytki. Okazało się, że dziewczyna spodziewała się swatów od bogatego, lecz niemiłego jej Jana. Ojciec panny młodej był mu przychylny. Ona sama była jednak zmówiona z biednym, lecz urodziwym Antonim. Wiejska znachorka Agnieszka doradziła jej, by zdobyła skibkę chleba nadgryzioną przez niechcianego zalotnika i nożyk, którym ten chleb pokrojono (doba chlebów niekrojonych). Potrzebna była także używana koszula Jana lub przynajmniej ten jej kawałek, który nosił najbliżej serca. Koszulę należało spalić, popiół zawinąć w białe płótno i wraz z chlebem i kozikiem zakopać na rozstaju dróg. Trzonek noża powinien być zwrócony w stronę chaty Małgosi, a ostrze w odwrotnym kierunku, by zagradzać drogę natrętowi. Ksiądz opisał wszystko w swojej kronice. Zaczął też podejrzewać, że mimo kościelnego zakazu, Małgosia raz jeszcze powtórzyła diabelskie czary. Bogaty Jan wysłał bowiem swaty do panny z innej wsi. Małgosia zaś dostała swego Antoniego.
W tym samym czasie rozpoczął się proces przeciwko czarownicy Agnieszce Gubalinie. Wyznała ona, że zna aż 60 skutecznych sposobów na wabienie lub zniechęcanie kawalerów przez zakochane panienki. Przytoczyła też kilka przykładów na ich skuteczność. Niestety, tym samym przypieczętowała swój los. Agnieszka spłonęła na stosie, ale opis jej magicznych praktyk zachował się w protokołach sądowych. Oto niektóre z nich:
UTOCZ Z PALCA 3 KROPLE KRWI, ZMIESZAJ JE Z WINEM I NAD TĄ MIESZANKĄ WYPOWIEDZ TRZYKROTNIE ZAKLĘCIE: "JAKO JA NIE MOGĘ BEZ SWOJEJ KRWI, TAK TY, CHRZCZONY MIANOWANY (TUTAJ IMIĘ UKOCHANEGO) NIE MOŻESZ BYĆ BEZE MNIE". JESZCZE RAZ TRZEBA TO POWTÓRZYĆ W MYŚLI, PODAJĄC NAPÓJ DO WYPICIA UKOCHANEJ OSOBIE. JEŚLI UDA SIĘ JĄ NAPOIĆ TĄ MIESZANKĄ, NIGDY JUŻ NIE OTRZĄŚNIE SIĘ Z ZAUROCZENIA.
KUP GRZEBYK, UCZESZ SIĘ NIM, BACZĄC BY ZOSTAŁO NA NIM TROCHĘ TWOICH WŁOSÓW. W CZARTEK W POŁUDNIE OWIŃ GO CZERWONĄ NICIĄ, MÓWIĄC TRZYKROTNIE: "SPŁONIESZ KU MNIE MIŁOŚCIĄ WIECZYSTĄ, JAKO I TEN GRZEBYK SPŁONIE" I SPAL GO.
SPAL SWOJĄ UŻYWANĄ KOSZULKĘ I WRZUĆ ODROBINĘ POPIOŁU DO NAPOJU UKOCHANEGO MÓWIĄC: "BĘDZIESZ MÓJ, BĘDZIESZ MÓJ, BĘDZIESZ MÓJ, JAKO I BYŁA TA MOJA CZĘŚĆ, KTÓRĄŚ SPOŻYŁ". JEŚLI WYPIJE MUSI SIĘ ZAKOCHAĆ.
ROZBIJ JAJKO, PRZELEJ JE PRZEZ DWA ZWIĄZANE NA KRZYŻ PATYCZKI, PRZYNIESIONE Z OGRODU WYBRANKA. SKORUPKĘ ZETRZYJ NA PROSZEK I DODAJ JĄ DO JEGO JEDZENIA LUB PICIA.
ZAKOP PRZED PROGIEM SWEGO DOMU OTWARTĄ KŁÓDKĘ, A POTEM SPRÓBUJ ZWABIĆ DO SIEBIE UKOCHANEGO. PO JEGO WIZYCIE KŁÓDKĘ SZYBKO WYKOP I ZAMKNIJ NA KLUCZYK MÓWIĄC: "ZAKLĘTYŚ W KRĘGU MOJEJ GORĄCEJ MIŁOŚCI".
ZDOBĄDŹ JĄDRA KOGUCIE (NA WSI DOSTANIESZ JE BEZ PROBLEMU) I PODAJ JE W JAKIEJKOLWIEK POTRAWIE UKOCHANEJ OSOBIE. TO WYSTARCZY, BY ZAPŁONĘŁA KU TOBIE OGNIEM NAMIĘTNOŚCI. DODAWANIE JĄDER KOGUCICH DO POTRAW WZNIECA RÓWNIEŻ WYGASŁE ZAPAŁY U NIECO ZNUDZONYCH, WIELOLETNICH MĘŻÓW.
ZDOBĄDŹ WOSK ZE ŚWIECY, KTÓRA PALIŁA SIĘ W OBECNOŚCI UKOCHANEGO, ORAZ KILKA WŁOSÓW Z JEGO GŁOWY. SPORZĄDŹ Z TEGO ŚWIECZKĘ. PAL JĄ W CZWARTKI, PÓKI SIĘ CAŁKOWICIE NIE WYPALI. PODCZAS PALENIA ŚWIECZKI POWTÓRZ TRZY RAZY: "JAKO NIE MOŻE GOŁĄB BEZ GOŁĘBICY, TAK TY, CHRZCZONY, MIANOWANY (TU IMIĘ UKOCHANEGO), OBYŚ NIE MÓGŁ BEZE MNIE, CHRZCZONEJ, MIANOWANEJ (TU TWOJE IMIĘ) ŻYĆ".
OBOK ŚLADU STÓP UKOCHANEGO ZRÓB SWÓJ WŁASNY ŚLAD (NAJLEPIEJ PRZYŁAP MĘŻCZYZNĘ NA PIASZCZYSTEJ DRODZE. IM DOKŁADNIEJ ODCIŚNIESZ OBOK NIEGO STOPY, TYM CZAR BĘDZIE SKUTECZNIEJSZY). POWINNO BYĆ 10 KROKÓW. WEŹ Z TYCH 10 IDĄCYCH OBOK SIEBIE JEGO I TWOICH ŚLADÓW PO SZCZYPCIE ZIEMI, ZAGNIEĆ JĄ WRAZ Z CIASTEM I PRZYRZĄDŹ SMACZNY WYPIEK (NIE ZAKALEC). JEŚLI UDA CI SIĘ GO NAKARMIĆ TYM PRZYSMAKIEM, NIEZAWODNIE GO ZDOBĘDZIESZ.
C.D.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz